Ojcostwo – najważniejszy egzamin w życiu

Mój znajomy zdaje właśnie egzamin na prawo jazdy. Patrząc na jego przygotowania, pomyślałem, że pod pewnymi względami postępowanie dotyczące opieki nad dzieckiem również przypomina egzamin. Tyle tylko, że jest to egzamin o nieporównywalnie większym znaczeniu. Nie chodzi przecież o dokument, który pozwoli nam prowadzić samochód, ale o możliwość uczestniczenia w życiu własnego dziecka i o to, jak będzie wyglądało nasze rodzicielstwo przez kolejne lata. Dla wielu ojców jest to więc najważniejszy egzamin w życiu – egzamin z wymarzonego rodzicielstwa.

Jest jednak pewien zasadniczy problem. Na egzamin na prawo jazdy przychodzimy po kursie. Znamy przepisy, znamy wymagania i wiemy mniej więcej, czego możemy się spodziewać. Wiemy również, za jakie zachowania możemy zostać ocenieni negatywnie. W postępowaniu rodzinnym często jest zupełnie inaczej. Wchodzimy na ten egzamin, nie do końca wiedząc, według jakich zasad będziemy oceniani.

Co więcej, po drugiej stronie znajduje się osoba, która często bardzo dokładnie obserwuje nasze zachowanie i wskazuje wszystko, co jej zdaniem przemawia przeciwko nam. Każdy błąd może zostać przedstawiony jako argument, każda niefortunna wiadomość może zostać wyrwana z kontekstu, a każda emocjonalna reakcja może stać się częścią obrazu naszego funkcjonowania. To sprawia, że jest to egzamin niezwykle trudny również psychicznie – i bardzo długi.

Egzamin na prawo jazdy trwa kilkadziesiąt minut. Postępowanie rodzinne może trwać miesiące, a czasami lata. Przez cały ten czas nie jesteśmy oceniani tylko w jednym momencie. Podejmujemy dziesiątki, setki, a czasami tysiące decyzji: co zrobić, czy odpowiedzieć, czy eskalować, czy odpuścić, czy złożyć kolejny wniosek, czy dokumentować kolejną sytuację, czy próbować się porozumieć, czy reagować na zachowanie drugiego rodzica.

Właśnie dlatego tak ważne jest poznanie zasad tego „egzaminu”. Nie po to, żeby nauczyć się odgrywać rolę idealnego rodzica, manipulować sądem czy znaleźć kilka sztuczek, dzięki którym „wygramy sprawę”. Chodzi o coś znacznie prostszego: żeby możliwie dobrze rozumieć, jakie znaczenie mogą mieć nasze decyzje i jak konsekwentnie budować postawę odpowiedzialnego rodzica.

Na egzaminie na prawo jazdy pojedynczy błąd nie zawsze oznacza jego automatyczne zakończenie. Liczy się również to, jak funkcjonujemy jako całość. W postępowaniu rodzinnym jest podobnie – nie istnieje przecież człowiek, który nigdy nie popełnia błędów. Możemy się zdenerwować, napisać coś, czego później żałujemy albo podjąć decyzję, którą z perspektywy czasu ocenimy inaczej. Problemem nie jest więc samo popełnienie błędu. Znacznie ważniejsze jest to, jaki wzorzec naszego zachowania powstaje w dłuższej perspektywie.

Czy potrafimy wyciągać wnioski? Czy potrafimy zmienić sposób działania? Czy w sytuacji konfliktu nadal koncentrujemy się na dziecku? Czy potrafimy współpracować, kiedy jest to możliwe? Czy nasze decyzje pokazują, że chcemy być rodzicem obecnym i odpowiedzialnym?

To właśnie dlatego warto przygotowywać się do tego egzaminu nie poprzez szukanie sposobów na wykazanie, że drugi rodzic jest zły, ale poprzez zrozumienie własnej roli i konsekwencji własnych decyzji. Bo drugie podejście do egzaminu na prawo jazdy można stosunkowo łatwo zaplanować. W sprawach dotyczących dziecka kolejne podejście może nastąpić dopiero po wielu miesiącach, a czasami w zupełnie innych okolicznościach.

Dlatego lepiej nie czekać na moment, w którym będziemy mieli możliwość „poprawienia wyniku”. Warto zacząć przygotowywać się od pierwszego dnia.

Dzielę się tym, czego sam nauczyłem się podczas własnych postępowań – nie po to, żeby obiecywać ojcom wygraną, ale żeby pomóc im lepiej zrozumieć zasady tego trudnego egzaminu i podejmować decyzje, które pozwolą popełnić możliwie jak najmniej błędów.

Bo ostatecznie nie chodzi o to, żeby przez cały czas wyglądać jak idealny kandydat. Chodzi o to, żeby kiedy przyjdzie moment oceny, całość naszego zachowania pozwalała powiedzieć: to jest rodzic, któremu można powierzyć odpowiedzialną rolę w życiu tego dziecka.

Leave a Reply

Your email address will not be published.